Joga

Ashtanga Joga, Praktyka na Teraz

Justyna Jaworska wprowadza nas w Swój świat Ashtanga jogi. Praktykę, która wykroczyła poza codzienne kilkadziesiąt minut aktywności na macie i stała się sposobem w jaki żyje.

Justyna Jaworska to autoryzowana przez KPJAYI nauczycielka Ashtanga Jogi. Praktykuje  od 2005 roku. Regularnie powraca do Indii do KPJAYI, aby pogłebiać praktykę ze swoim głównym nauczycielem, Sharath’em Jois Rangaswamy. Uczy Ashtangi w jej tradycyjnej formie, poprzez styl Mysore.
Współpracuje z Larugą Glaser i Sharmilą Desai, skupiając się holistycznie na kobiecych aspektach praktyki. Pasjonatka outdooru w każdej postaci, podróżniczka i fotografka.
 

Ashtanga Joga

Ashtanga Yoga to praktyka. I za to ją kocham i cenię. Nie pamiętam początku, nie wyczekuję końca. To już bardziej sposób, w jaki żyję, niż kilkadziesiąt minut aktywności na macie.

To proces , w którym jestem od lat, i w którym codziennie odnajduję coś nowego, kolejny nieznany kawałek wiedzy o sobie. Miłość do świata i do siebie, lekcję cierpliwości, pokory i źródło głębokiego spokoju.

I wszystko za sprawą jednego narzędzia – oddechu.

ashtanga joga

Fundamentem praktyki Ashtanga Yogi są Yamy i Niyamy. To gleba i w zależności, jak bardzo jesteśmy ich świadomi, tak głęboka będzie Nasza praktyka.

Yamy to wskazania pomocne w Naszych interakcjach z innymi.

Ahimsa mówi o niezadawaniu cierpienia, współczuciu do wszystkich żyjących istot i łagodności w stosunku do samego siebie. To też zaniechanie działań, które mogą prowadzić do przyszłego cierpienia – zarówno fizycznego, jak i na poziomie Naszego umysłu.

Asteya – niekradzenie – o tym, aby nie przywłaszczać sobie czegoś, co do Nas nie należy. Możemy to odnieść także do nietrwonienia czasu własnego i innych. Do szanowania zasobów Naszej planety.

Satya – to życie w prawdzie, bycie szczerym ze sobą i z innymi ludźmi.

Brachmacarya dotyczy Naszej aktywności seksualnej i zachowania jej dla Naszego stałego, życiowego partnera.

ashtanga joga w praktyce

Aparigraha to wolność od chciwości i wyrzeczenie się tego, co Nam niepotrzebne. To też bezinteresowne dzielenie się tym, co mamy.

Niyamy, czyli relacje ze sobą i swoimi emocjami.

Sauca to fizyczna i umysłowa czystość. Higiena osobista, dbałość o zdrowe i odżywcze dla Naszego ciała posiłki, wybieranie sytuacji i spędzanie czasu w sposób, który pomaga utrzymać czysty i spokojny umysł.

Santosa – zadowolenie i akceptacja teraźniejszego stanu, brak wewnętrznej walki.

Tapas, czyli dyscyplina, zapał i cierpliwość w praktyce.

Svadhaya to nauka wynikająca z obserwacji siebie i czerpanie wiedzy z tradycyjnych tekstów, samopoznanie.

Isvarapranidhana – oddanie się Bogu, bez narzucania wyznania, wiara w wyższą siłę oraz poczucie podporządkowania się ładowi świata i bycia jego częścią.

Dzięki tym praktykom wchodzimy na ścieżkę rozwoju duchowego, Yoga Sadhanę.

Codzienna praktyka jogi

Przed pierwszym Powitaniem Słońca proszę uczniów, by usiedli w ciszy, wsłuchali się w oddech i ciało. By poczuli z czym dziś przyszli na matę, pobyli ze sobą w skupieniu i praktykowali zgodnie z tym, co zaobserwują.

Praktykę otwieram mantrą – to moment, w którym wyrażamy wdzięczność do nauczycieli, łączymy się z innymi praktykującymi – obok Nas, na świecie, w przeszłości i przyszłości. To poczucie, że otacza Nas społeczność  równie ceniąca wybraną przez Nas ścieżkę, jest często wsparciem i motywacją do codziennego pojawiania się na macie oraz zrozumienia zachodzących w Nas procesów, emocji i wyzwań.

ashtanga joga

ashtanga joga

Po tym rozpoczynamy sekwencję asan. Codziennie tę samą, a jednak codziennie przeżywaną inaczej. Ponieważ jest to stała sekwencja, nie mamy możliwości skupiać się tylko na ulubionych pozycjach, a unikać tych, które budzą opór. Taki układ nie pozostawia Nam wyboru – musimy skonfrontować się z tym, co wymagające. To buduje dużo siły, stajemy się mniej emocjonalni, zdolni mierzyć się z trudnościami dnia ze spokojem i opanowaniem.

Skoro możemy o 6:00 rano na macie, możemy to utrzymać przez resztę doby. Dzięki temu, że zaczynamy widzieć swoje preferencje, chęci pozostania w strefie komfortu, ale świadomie przekraczamy te granice- widzimy jak nasze „lubię” i „nie lubię” ulega zmianom. To, co budzi opór czy strach, ulega transformacji. Nasz umysł, ciało i emocje przestają Nami zarządzać, docieramy bliżej naszego pełnego potencjału, czystej energii, nieograniczanej wolności.

Powtarzalność sekwencji daje Nam też możliwość głębokiej obserwacji wpływu, jaki mają na nią wydarzenia poprzedniego dnia, późny i ciężki posiłek, konflikt, ale też ten czas , w którym zadbaliśmy o siebie, o wczesny sen, o czas z bliskimi. Zaczynamy wybierać sytuacje, które mają na Nas bardziej pozytywny wpływ.

Sekwencje w Ashtanga Jodze

Sekwencja Ashtangi skonstruowana jest tak, aby stopniowo budować siłę, elastyczność, przywracać w Nas mobilność dziecka i zwinność zwierząt. I coś w tym jest – czujemy się młodsi, sprawniejsi, lżejsi.

W tradycyjnym podejściu kolejne pozycje przedstawiane są Nam bardzo powoli, pojedynczo podczas kolejnych zajęć i zatrzymane w momencie, który jest wymagający do czasu, aż poczujemy się w nim komfortowo. Nie ma pośpiechu i dzięki temu nie ma chaosu. W codziennym życiu wciąż sięgamy po więcej, chcemy więcej, dostajemy więcej, ale niezwykle często nie niesie to za sobą prawdziwych wartości, które służą poznaniu i rozwojowi. To, co czasem ciężkie dla ego, najczęściej jest dobre dla ducha.

Oznacza to przyjmowanie z pokorą praktyki, którą wskazuje nauczyciel oraz porzucenie koncepcji, że musimy zrealizować plan w postaci całej serii.

ashtanga joga praktyka

Tu i teraz

Najczęściej zadawane na zajęciach jogi pytanie brzmi: „Co dalej?”.

Nie odpowiadajmy, nie dociekajmy. Ważne jest TERAZ. Kolejny oddech, asana, w której jesteś, dzisiejsza praktyka. Po co sięgać po więcej, jeśli nie doceniamy w pełni tego, co już mamy?

Moja nauczycielka, Sharmila Desai, określa praktykę Ashtangi słowami: „Miłość i wolność poprzez dyscyplinę”. To najbliższe memu sercu określenie.

Gdy zaufamy tej praktyce, serce powoli zaczyna wypełniać się spokojem i radością, i to od Nas emanuje do świata.

 

Fot: Nikodem Olejniczak dla Portal Yogi