Joga

Sztuka Dobroci

Dobroć i współczucie to cechy, których się uczymy i które możemy w sobie rozwijać. Dlaczego warto? Bo trwanie w duchu dobroci i szacunku uszczęśliwia, nie tylko ludzi wokół nas, ale najbardziej nas samych.

Stan Dobra

Czy znasz ten stan, gdy świat wydaje się cudowny, wszystko Ci się udaje, a ludzie mijani na ulicy odwzajemniają Twój uśmiech? Czujesz jak rozpiera Cię energia, jest Ci dobrze i wszystko jest takie, jak powinno – na swoim miejscu. Stan harmonii ze sobą, ze światem, ze wszystkim, co jest, to naturalny stan człowieka. Będąc w harmonii przyjmuje się wszystko takie, jakie jest, bez oceniania i wartościowania, z radością, otwartością, życzliwością. W tym stanie bycie dobrym i miłym jest naturalne jak oddychanie. Nic nie jest w stanie popsuć Ci humoru, nie zwracasz uwagi na drobnostki, a zaczepki zbywasz uśmiechem lub żartem. Przebywanie wśród innych osób jest przyjemnością, a okazywanie im życzliwości nie jest automatyczne czy wymuszone, ale prawdziwe i przyjemne. W stanie wewnętrznej radości okazywanie dobroci ludziom wokół, znajomym, czy przypadkowym przechodniom przychodzi naturalnie. A co w momentach, kiedy jest trudniej, gdy zamiast harmonii czujemy rozdrażnienie, niepewność, nieufność? Pojawia się tendencja odwrotna – do dystansowania się od innych, oceniania i skupienia na sobie.

Jednym z silniejszych przekonań jest to, że myślenie o innych jest równoznaczne z poświęceniem własnych marzeń i planów. Tak, jakby te dwie postawy się wzajemnie wykluczały, jakby był to wybór pomiędzy własnym szczęściem, a szczęściem drugiej osoby. Tak nie jest. We wszystkich religiach świata dobroć i troska o innych są drogą do szczęścia. Dalajlama naucza, że dbanie o innych jest najszybszą drogą prowadzącą do osiągnięcia osobistej satysfakcji.

„Im cześciej będziemy stawiać siebie w centrum, tym więcej sprawimy sobie bólu”.

 

Kultura selfie namawia nas, żeby skupiać się na sobie, swoich celach, marzeniach, potrzebach, rozwija skłonność do bycia samolubnym, wpaja kierowanie się własnym dobrem bez patrzenia na innych i zajmowanie się wyłącznie sobą. Poświęcamy czas myśląc o tym, co mamy, czego chcemy, czego się boimy. Emocje, które nami targają wyładowujemy na innych ludziach – najczęściej tych najbliżej nas, ale także w sieci. W internecie wyżywanie się na innych jest o tyle bardziej powszechne, ponieważ jest bezkarne. Pisanie komentarzy to nie to samo, co powiedzenie czegoś w cztery oczy. Jednak słowa wypowiedziane, czy napisane potrafią równie mocno krzywdzić i dzielić. Brak wzajemnego szacunku dla siebie, innego sposobu myślenia, odmiennego sposobu życia oddala ludzi od siebie, tworzy podziały i konflikty. Warto brać odpowiedzialność za słowa, nie pisać bezmyślnie i pod wpływem emocji pamiętając, że wszystko, co wysyłamy do nas wraca. Jeśli chcemy doświadczać dobroci i szacunku od innych, wpierw sami się nimi kierujmy.

Dobroć jest cechą, którą możemy w sobie rozwijać i wzmacniać. Okazję by ją praktykować mamy każdego dnia. Wystarczą drobne gesty – powiedzenie komplementu, otwarcie drzwi, ustąpienie miejsca w autobusie czy zrobienie herbaty kolegom w pracy. Myślenie o innych nie sprowadza się do zrobienia dobrego uczynku dla kogoś, ale tak naprawdę pomaga nam, bo nie tylko daje satysfakcję i spokój, ale uruchamia w nas to, co najlepsze.

 

Sesja: Fotograf: Justyna Jaworska / Modelka: Gosia Mostowska